Polskie Wydawnictwo Audiowizualne zarejestrowało w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego premierowy spektakl Upadek kamiennego domu według dramatu Romana Brandstaettera w reżyserii Kazimierza Brauna. Premiera odbyła się w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego z okazji setnej rocznicy urodzin Romana Brandstaettera oraz z okazji siedemdziesiątej rocznicy urodzin i czterdziestej piątej rocznicy pracy artystycznej reżysera.
Akcja dramatu rozgrywa się w roku 1948, na włoskiej prowincji, w wielkim domu nad brzegiem morza, który powstał po przebudowaniu pozostałości po starorzymskiej świątyni. Jest to opowieść o kompozytorze - Marco, który mieszkając podczas wojny w Rzymie nie udzielił pomocy ściganemu przez gestapo Polakowi, który w końcu zginał, zastrzelony przez Niemców. To wydarzenie zaważyło na dalszych losach muzyka, nie potrafił już komponować, rzadko grywał, często zmieniał miejsce zamieszkania. Kiedy wrócił do rodzinnego domu, zamieszkiwanego przez jego matkę i starego służącego, natknął się na nowego lokatora. Był to polski architekt, do złudzenia przypominający mężczyznę zastrzelonego przed laty w Rzymie.
W dramacie Brandstaettera główny nacisk położony został na dylematy moralne kompozytora, skutki wyboru dokonanego w Rzymie, odpowiedzialność człowieka i artysty, poczucie winy, twórczą niemoc. W tarnowskim przedstawieniu reżyser jakby inaczej rozłożył akcenty, większą uwagę zwracając na matkę i jej reakcje na okupacyjne przeżycia syna. To właśnie matka jest postacią pierwszoplanową. Żyje jakby poza rzeczywistością, poza głównym nurtem wydarzeń, które dzieją się za ścianami jej domu. Jest trochę z innego świata, który skończył się wraz z wybuchem wojny. Jej dom jest jej azylem - w nim jest wszystko doskonale znane, swojskie, ułożone, życie ma swój niezmienny rytm, tu nie ma zagrożeń. (…) Znakomitą kreację w roli matki stworzyła Teresa Budzisz-Krzyżanowska. Jak czarny ptak krąży bez przerwy wokół Marca, chcąc go za wszelką cenę ochronić przed światem, schować w kamiennym domu, dać poszukiwany spokój sumienia i pomóc przezwyciężyć twórczą niemoc. (…) Nowa premiera w Teatrze im. L. Solskiego wpisuje się w pewien ciąg artystycznych wydarzeń przywracających pamięci tarnowian lub przypominających twórców i artystów związanych z miastem nad Białą. Ireneusz Kutrzuba, tygodnik "TEMI"




